Czy można wypowiedzieć umowę po otwarciu sanacji

Czy można wypowiedzieć umowę po otwarciu sanacji

W skrócie: kiedy po otwarciu sanacji można zakończyć umowę?

  • Czasem tak, ale nie zawsze: po otwarciu sanacji część umów jest chroniona i kontrahent nie może ich swobodnie wypowiedzieć tylko z powodu „starych” zaległości.
  • Najpierw ustal, kto chce zakończyć umowę: czym innym jest wypowiedzenie przez kontrahenta, a czym innym odstąpienie od umowy wzajemnej przez zarządcę za zgodą sędziego-komisarza.
  • Liczą się cztery elementy: rodzaj umowy, moment powstania przyczyny wypowiedzenia, moment skutecznego dojścia oświadczenia i to, czy po otwarciu sanacji dłużnik reguluje zobowiązania bieżące.
  • Umowy o pracę to odrębny reżim: ten artykuł dotyczy umów handlowych i cywilnych, nie wypowiedzeń pracowniczych.

Tak, po otwarciu sanacji można wypowiedzieć niektóre umowy, ale odpowiedź nie brzmi: „zawsze” ani „nigdy”. Jeżeli chodzi o leasing, kredyt, najem lokalu, rachunek bankowy, licencję albo inną umowę o podstawowym znaczeniu dla działania firmy, sama sanacja bardzo często blokuje szybkie wypowiedzenie z powodu dawnych zaległości. Jeżeli jednak podstawa wypowiedzenia powstała dopiero po otwarciu postępowania albo umowa nie mieści się w chronionym katalogu, wypowiedzenie może być dopuszczalne.

Najczęstszy błąd polega na wrzuceniu wszystkiego do jednego worka. Kontrahent pyta, czy może wypowiedzieć umowę, a dłużnik pyta, czy sanacja „zamraża” każdy kontrakt. Tymczasem najpierw trzeba rozdzielić dwa tryby: wypowiedzenie przez kontrahenta oraz odstąpienie od umowy wzajemnej przez zarządcę. To są inne podstawy prawne, inne przesłanki i inne skutki.

Jeżeli potrzebujesz szerszego tła, jak samo otwarcie postępowania zmienia relacje z wierzycielami i zarządcą, pomocny będzie też wpis o skutkach sanacji dla wierzycieli i dłużnika.

Krótka odpowiedź: nie każdą umowę wolno wypowiedzieć po otwarciu sanacji

W postępowaniu sanacyjnym ochrona umów działa na podstawie art. 297 w związku z art. 256 Prawa restrukturyzacyjnego. Praktyczny skutek jest prosty: po otwarciu sanacji nie wolno automatycznie wypowiadać umów kluczowych dla przedsiębiorstwa tylko dlatego, że wcześniej pojawiły się zaległości, które mają zostać uporządkowane w restrukturyzacji. W umowach objętych tym reżimem punkt wyjścia jest ochronny, a jednostronne wypowiedzenie bez wymaganej podstawy albo bez zezwolenia rady wierzycieli nie powinno być traktowane jak zwykły ruch kontraktowy.

Zanim wyślesz wypowiedzenie albo uznasz, że otrzymane pismo jest bezskuteczne, zrób krótki test:

  1. Kto chce zakończyć umowę? Kontrahent wypowiada umowę, czy zarządca chce od niej odstąpić.
  2. Jaki to typ umowy? Czy mieści się w katalogu ochronnym albo da się ją obronić jako umowę o podstawowym znaczeniu.
  3. Kiedy powstała przyczyna? Czy chodzi o stare zaległości objęte układem, czy o nowe naruszenie po otwarciu sanacji.
  4. Kiedy oświadczenie doszło do adresata? Samo napisanie albo nadanie pisma nie rozstrzyga jeszcze skuteczności.

To ostatnie pytanie jest szczególnie ważne. W sporze zwykle bada się osobno moment powstania podstawy wypowiedzenia, datę wysłania pisma i moment, w którym oświadczenie skutecznie doszło do drugiej strony. Nie wolno zakładać, że skoro pismo ma wcześniejszą datę, to sprawa jest zamknięta.

Wniosek decyzyjny: po otwarciu sanacji nie oceniaj wypowiedzenia hasłem „wolno” albo „nie wolno”. Najpierw ustal typ umowy, datę przyczyny i datę skutecznego dojścia oświadczenia.

Które umowy są chronione po otwarciu sanacji

W sanacji odpowiednio stosuje się ochronę znaną z art. 256. Obejmuje ona przede wszystkim:

  • najem lub dzierżawę lokalu albo nieruchomości, w których prowadzone jest przedsiębiorstwo dłużnika,
  • kredyt w zakresie środków postawionych do dyspozycji kredytobiorcy przed otwarciem postępowania,
  • leasing,
  • ubezpieczenia majątkowe,
  • rachunek bankowy,
  • poręczenia,
  • licencje udzielone dłużnikowi,
  • gwarancje i akredytywy wystawione przed otwarciem postępowania,
  • inne umowy o podstawowym znaczeniu dla prowadzenia przedsiębiorstwa dłużnika.

Najważniejsza praktyczna uwaga brzmi: nie każda umowa ważna biznesowo jest automatycznie chroniona. Ustawa mówi o umowach o podstawowym znaczeniu, a to oznacza realną konieczność dla dalszego działania przedsiębiorstwa, nie tylko wygodę albo ekonomiczną korzyść.

Jeżeli firma bez danej umowy nie może dalej produkować, sprzedawać, korzystać z lokalu, systemu operacyjnego albo podstawowego finansowania obrotu, argument za ochroną jest mocny. Jeżeli natomiast chodzi o usługę pomocniczą, którą można stosunkowo szybko zastąpić, spór o „podstawowe znaczenie” będzie trudniejszy. Dlatego tak duże znaczenie ma spis umów o podstawowym znaczeniu składany do akt postępowania. Brak danej umowy na takiej liście nie przekreśla ochrony automatycznie, ale osłabia pozycję strony, która chce wykazać kluczowy charakter kontraktu.

Typ umowy Co w praktyce chroni sanacja Kiedy ochrona może nie zadziałać
Najem lub dzierżawa miejsca prowadzenia firmy co do zasady nie można szybko wypowiedzieć umowy tylko z powodu zaległości sprzed otwarcia sanacji gdy po otwarciu nie jest płacony bieżący czynsz albo wystąpi inna nowa podstawa z umowy
Leasing stare raty zwykle nie wystarczą same w sobie do skutecznego wypowiedzenia gdy dłużnik nie reguluje rat bieżących po otwarciu albo narusza umowę już w toku sanacji
Kredyt ochrona dotyczy środków już udostępnionych przed otwarciem postępowania bank może podnosić nowe naruszenia po otwarciu; ochrona nie oznacza obowiązku uruchamiania nowych transz
Rachunek bankowy i licencje utrudnione jest odcięcie usług niezbędnych do dalszego działania firmy gdy usługa nie ma charakteru podstawowego albo pojawiła się nowa podstawa wypowiedzenia po otwarciu
Inna umowa o podstawowym znaczeniu możliwa jest ochrona także poza katalogiem nazwanych umów sama teza „to dla nas ważne” nie wystarczy; trzeba wykazać, że bez tej umowy przedsiębiorstwo realnie traci zdolność działania

W praktyce najwięcej sporów dotyczy leasingu, kredytu, najmu i licencji. Właśnie tam druga strona najczęściej próbuje oprzeć wypowiedzenie na zaległościach historycznych, a dłużnik odpowiada, że po otwarciu sanacji taki ruch jest blokowany. To wymaga spokojnej analizy dokumentów, a nie samej etykiety umowy.

Wniosek decyzyjny: jeżeli umowa mieści się w katalogu z art. 256 albo rzeczywiście ma podstawowe znaczenie dla przedsiębiorstwa, punkt wyjścia jest ochronny. Jeżeli nie, ryzyko skutecznego wypowiedzenia rośnie.

Kiedy wypowiedzenie mimo sanacji jest dopuszczalne

Sanacja nie daje immunitetu na każde przyszłe naruszenie. Odpowiednio stosowany art. 256 przewiduje ważny wyjątek: zakaz wypowiedzenia nie działa, gdy podstawa wypowiedzenia wynika z niewykonywania po otwarciu sanacji zobowiązań nieobjętych układem albo z innej okoliczności przewidzianej w umowie, która zaistniała już po otwarciu postępowania.

To jest granica, o której najłatwiej zapomnieć. Sanacja ma chronić przed skutkami historii, ale nie pozwala bez końca korzystać z cudzego lokalu, finansowania, licencji czy rzeczy leasingowanej bez wykonywania nowych obowiązków.

Typowe sytuacje, w których wypowiedzenie może być dopuszczalne mimo trwającej sanacji, to:

  • brak zapłaty bieżących rat leasingowych po otwarciu postępowania,
  • nieuregulowanie czynszu lub opłat eksploatacyjnych należnych już po otwarciu sanacji,
  • naruszenie nowych obowiązków umownych, na przykład obowiązków informacyjnych albo zabezpieczeniowych wobec banku,
  • pojawienie się innej przyczyny przewidzianej w umowie, ale dopiero po otwarciu sanacji, na przykład naruszenia zasad korzystania z licencji albo lokalu.

Tu bardzo przydaje się uporządkowanie, jak odróżnić stare zobowiązania od bieżących. W sporach kontraktowych to rozróżnienie decyduje, czy mamy do czynienia z historią, którą ma „unieść” restrukturyzacja, czy z nowym problemem powstałym już w czasie ochrony.

Czerwona flaga: nie patrz tylko na datę na piśmie. Trzeba osobno sprawdzić, kiedy powstała podstawa wypowiedzenia, kiedy oświadczenie zostało nadane i kiedy skutecznie doszło do adresata. Pismo wysłane przed otwarciem sanacji, ale doręczone później, nie daje automatycznie takiej samej oceny jak wypowiedzenie skutecznie doręczone jeszcze przed otwarciem postępowania.

To oznacza również praktyczną rzecz dla dłużnika: nie ignoruj pisma tylko dlatego, że sanacja już trwa. Jeżeli kontrahent powołuje się na nowe naruszenia po otwarciu postępowania, problem może być realny. Z drugiej strony sam kontrahent też nie powinien zakładać, że każda wzmianka o zaległości uzasadnia wypowiedzenie. W chronionych umowach decydujące jest to, czy chodzi o naruszenie „stare”, czy „nowe”.

Wniosek decyzyjny: po otwarciu sanacji można wypowiedzieć umowę wtedy, gdy podstawa wypowiedzenia powstała już po otwarciu i dotyczy bieżących obowiązków albo innej późniejszej okoliczności przewidzianej w umowie. Sama historia zadłużenia zwykle nie wystarcza.

Kiedy to zarządca może zakończyć umowę

Drugi często mylony temat to art. 298 Prawa restrukturyzacyjnego. Tu nie chodzi o wypowiedzenie przez kontrahenta, tylko o sytuację, w której zarządca chce odstąpić od umowy wzajemnej, bo jej dalsze wykonywanie szkodzi masie sanacyjnej albo utrudnia osiągnięcie celu postępowania.

To nie jest zwykłe „wypowiedzenie jak z umowy”. Zarządca działa w ustawowej procedurze i potrzebuje zgody sędziego-komisarza. Dodatkowo ocenie podlega nie tylko interes masy sanacyjnej, ale też ważny interes drugiej strony. Przy świadczeniu niepodzielnym odstąpienie dotyczy całej relacji, a przy świadczeniu podzielnym obejmuje tylko tę część, która miała zostać wykonana po otwarciu sanacji.

Mechanizm wygląda tak:

  1. Umowa wzajemna nie została wykonana w całości albo części przed dniem otwarcia sanacji.
  2. Zarządca uznaje, że dalsze wykonywanie kontraktu nie służy celowi postępowania.
  3. Składa wniosek o zgodę na odstąpienie od umowy.
  4. Sędzia-komisarz rozstrzyga, biorąc pod uwagę cel sanacji i ważny interes drugiej strony.

Jeżeli druga strona chce wymusić decyzję, może złożyć zarządcy pisemne żądanie z datą pewną. Wtedy zaczyna biec ważny termin: w ciągu dwóch tygodni od doręczenia żądania zarządca musi albo wystąpić do sędziego-komisarza o zgodę na odstąpienie i poinformować o tym drugą stronę, albo wyraźnie poinformować, że nie zamierza składać takiego wniosku. Brak informacji albo odpowiedź, że wniosku nie będzie, powodują utratę prawa do późniejszego wystąpienia o zgodę na odstąpienie.

Jeżeli zarządca poinformuje, że złożył wniosek, druga strona może wstrzymać się ze swoim świadczeniem do czasu prawomocnego oddalenia wniosku albo do chwili, gdy otrzyma oświadczenie o odstąpieniu. To ważne narzędzie obronne dla kontrahenta, który nie chce dalej wykonywać umowy „w ciemno”.

Skutki odstąpienia też trzeba rozumieć praktycznie. Jeżeli po otwarciu sanacji druga strona już coś świadczyła, a dopiero potem dotarło do niej oświadczenie o odstąpieniu, może żądać zwrotu tego świadczenia, o ile nadal znajduje się ono w majątku dłużnika. Jeżeli zwrot nie jest możliwy, zostają jej roszczenia z tytułu wykonania zobowiązania i poniesionych strat. Te roszczenia nie są objęte układem.

Wniosek decyzyjny: gdy to zarządca chce zakończyć umowę, nie pytaj o „wypowiedzenie”, tylko o ustawowe odstąpienie z art. 298. Tu kluczowe są zgoda sędziego-komisarza, dwutygodniowy termin po żądaniu drugiej strony i skutki dla roszczeń kontrahenta.

Checklista decyzji dla dłużnika i kontrahenta

Zanim wyślesz wypowiedzenie, uznasz je za skuteczne albo zignorujesz otrzymane pismo, przejdź przez poniższe pytania:

  1. Czy chodzi o wypowiedzenie przez kontrahenta, czy o odstąpienie od umowy przez zarządcę.
  2. Czy umowa jest wprost objęta katalogiem ochronnym, czy trzeba dopiero wykazać jej podstawowe znaczenie dla przedsiębiorstwa.
  3. Czy podstawa wypowiedzenia wynika z zaległości sprzed otwarcia sanacji, czy z nowych naruszeń po jej otwarciu.
  4. Czy zobowiązania, na które powołuje się kontrahent, są objęte układem, czy są bieżące i powinny być regulowane na bieżąco.
  5. Kiedy oświadczenie o wypowiedzeniu albo odstąpieniu skutecznie doszło do drugiej strony.
  6. Czy w aktach i w dokumentach da się obronić, że umowa ma podstawowe znaczenie dla dalszego prowadzenia przedsiębiorstwa.
  7. Czy sprawa ma taką wartość albo taki wpływ operacyjny, że wymaga natychmiastowej konsultacji zamiast samodzielnej interpretacji.

Dokumenty, które warto mieć na stole przed podjęciem decyzji, to przede wszystkim sama umowa i aneksy, harmonogram płatności, wezwania do zapłaty, potwierdzenia przelewów po otwarciu sanacji, dowody doręczenia korespondencji, postanowienie o otwarciu postępowania oraz spis albo projekt listy umów o podstawowym znaczeniu dla przedsiębiorstwa.

Kiedy nie warto działać samodzielnie: jeżeli umowa dotyczy lokalu, floty, głównego rachunku, licencji systemowej, linii kredytowej albo kontraktu, bez którego firma nie może dalej działać, pomyłka proceduralna szybko zamienia się w problem operacyjny. W takich sprawach liczy się nie tylko przepis, ale też sekwencja dat, dowody doręczenia i właściwe zakwalifikowanie zobowiązań jako „starych” albo „bieżących”.

Praktycznie rzecz biorąc, obie strony powinny unikać skrajności. Dłużnik nie powinien zakładać, że sanacja zasłania każde naruszenie, a kontrahent nie powinien wychodzić z założenia, że każde zadłużenie pozwala natychmiast przeciąć relację. W większości sporów wygrywa ta strona, która najlepiej porządkuje dokumenty i daty.

FAQ

Czy leasingodawca może wypowiedzieć leasing po otwarciu sanacji z powodu starych zaległości?

Co do zasady nie powinien opierać wypowiedzenia wyłącznie na zaległościach sprzed otwarcia sanacji, jeżeli leasing mieści się w chronionym katalogu. Ryzyko wypowiedzenia wraca wtedy, gdy po otwarciu postępowania dłużnik nie płaci rat bieżących albo pojawia się inna nowa podstawa przewidziana w umowie.

Czy bank może wypowiedzieć kredyt po otwarciu sanacji?

Ostrożnie z odpowiedzią „tak” lub „nie”. Ochrona obejmuje umowę kredytu w zakresie środków udostępnionych przed otwarciem postępowania, więc same stare zaległości nie powinny automatycznie uzasadniać wypowiedzenia. Trzeba jednak sprawdzić, czy po otwarciu nie doszło do nowych naruszeń oraz czy spór dotyczy już udostępnionego finansowania, a nie przyszłych transz lub nowego kredytowania.

Czy wypowiedzenie wysłane przed otwarciem sanacji, ale doręczone później, jest skuteczne?

Samo nadanie pisma przed otwarciem sanacji nie przesądza sprawy. Zwykle trzeba badać moment, w którym oświadczenie doszło do adresata w taki sposób, że mógł zapoznać się z jego treścią. Jeżeli skuteczne dojście nastąpiło dopiero po otwarciu sanacji, nie da się odpowiedzieć automatycznie bez sprawdzenia rodzaju umowy i podstawy wypowiedzenia.

Czy zarządca może odstąpić od nierentownej umowy i czym to się różni od wypowiedzenia?

Tak, ale nie w dowolny sposób. Zarządca może skorzystać z ustawowego odstąpienia od umowy wzajemnej na podstawie art. 298, po uzyskaniu zgody sędziego-komisarza. To inny tryb niż zwykłe wypowiedzenie przewidziane w kontrakcie. Dodatkowo druga strona ma narzędzia ochronne, w tym możliwość żądania szybkiej decyzji i wstrzymania własnego świadczenia w określonych sytuacjach.

Potrzebujesz Analizy?

Jeśli Twój biznes zmaga się z trudnościami, nie czekaj na pogorszenie sytuacji. Skonsultuj swój przypadek z naszymi ekspertami.

Przejdź do kontaktu