W skrócie: upadłość w toku restrukturyzacji – co najczęściej robi sąd?
- Po otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego (tryby sądowe) upadłości nie da się ogłosić: w okresie od otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego do jego zakończenia (albo prawomocnego umorzenia) sąd nie może ogłosić upadłości, a złożony wniosek o upadłość podlega odrzuceniu (art. 9a Prawa upadłościowego).
- Gdy są „dwa wnioski” – restrukturyzacja ma pierwszeństwo: jeśli do sądu trafia wniosek o upadłość i wniosek restrukturyzacyjny, w pierwszej kolejności rozpoznaje się restrukturyzację, a upadłość zwykle zostaje wstrzymana do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia (art. 9b Prawa upadłościowego).
- Wstrzymanie nie oznacza bezradności sądu: nawet przy wstrzymaniu rozpoznania wniosku o upadłość możliwe jest zabezpieczenie majątku, jeżeli istnieje ryzyko uszczuplenia aktywów.
- Są wyjątki, gdy „czekanie” szkodzi wierzycielom: jeżeli wstrzymaniu sprzeciwia się interes ogółu wierzycieli, sąd może inaczej ułożyć procedowanie (w tym rozpoznać oba wnioski łącznie lub nie czekać, gdy zwłoka zagraża masie).
Spór „restrukturyzacja czy upadłość” często nie toczy się w gabinecie doradcy, tylko… na biurku sądu. Wystarczy jeden wniosek wierzyciela o upadłość, by w firmie pojawiło się pytanie: czy restrukturyzacja zatrzyma upadłość, czy tylko „odroczy nieuniknione” – a przede wszystkim: czy i kiedy sąd wstrzymuje wniosek o upadłość.
W praktyce te sprawy bywają krytyczne dla wyniku: jeśli postępowanie pójdzie w upadłość zbyt wcześnie, przedsiębiorstwo może stracić wartość „w działaniu” (kontrakty, zespół, płynność). Jeśli z kolei restrukturyzacja jest pozorna, zwłoka może pogorszyć zaspokojenie wierzycieli. Dlatego przepisy przewidują mechanizmy pierwszeństwa i „bezpieczniki” na wypadek nadużyć.

Jeżeli chcesz uporządkować bazę pojęciową (kiedy upadłość ma sens, a kiedy restrukturyzacja jest realną alternatywą), pomocne będzie porównanie: różnice między upadłością a restrukturyzacją.
Dlaczego prawo daje „pierwszeństwo” restrukturyzacji? Co mówią badania i dane
Ustawodawca nie faworyzuje restrukturyzacji „z zasady”. Faworyzuje ją wtedy, gdy ma szansę zachować wartość przedsiębiorstwa jako działającego organizmu. To ma mocne uzasadnienie ekonomiczne.
W literaturze ekonomicznej funkcjonuje pojęcie „fire sale” – wymuszonej sprzedaży aktywów w stresie (pod presją czasu, egzekucji, utraty płynności). Klasyczne badania z obszaru finansów (m.in. Shleifer & Vishny, 1992) pokazują, że w kryzysie liczba realnych kupujących jest ograniczona, a aktywa często sprzedaje się z dyskontem, bo rynek „wie”, że sprzedający nie ma wyboru. Empiryczne prace na danych rynkowych (np. Pulvino, 1998 – analiza sprzedaży samolotów przez linie lotnicze w trudnej sytuacji) potwierdzają ten mechanizm: aktywum sprzedawane przez dłużnika w restrykcjach finansowych statystycznie częściej uzyskuje gorszą cenę niż porównywalne aktywo sprzedawane w warunkach normalnych.
Z tego wynika prosty wniosek praktyczny: w wielu przypadkach z punktu widzenia wierzycieli „bardziej opłaca się” utrzymać firmę w ruchu na czas rozmów układowych niż rozbić ją na składniki i sprzedać pod presją. To myślenie jest spójne także z podejściem instytucjonalnym: porównawcze analizy reżimów niewypłacalności (m.in. OECD, Bank Światowy – metodyka „Resolving Insolvency”) konsekwentnie wskazują, że procedury umożliwiające wczesną reorganizację i szybkie moratoria mogą ograniczać utratę wartości i poprawiać przewidywalność zaspokojenia wierzycieli.
Z perspektywy prawa UE ten kierunek widać również w Dyrektywie 2019/1023 o restrukturyzacji zapobiegawczej: idea jest taka, żeby firma trafiała do narzędzi restrukturyzacyjnych zanim destrukcyjnie zadziała „spirala egzekucji” (blokady rachunków, wypowiedzenia umów, utrata kontraktów i pracowników).
Podstawa prawna w jednym miejscu (dla praktyków)
W tym artykule mówimy o mechanizmach z Prawa upadłościowego (tekst jednolity ogłoszony w Dz.U. 2025 poz. 614):
- art. 9a – blokuje ogłoszenie upadłości w okresie od otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego do jego zakończenia lub prawomocnego umorzenia (wniosek o upadłość podlega odrzuceniu),
- art. 9b – reguluje kolizję wniosku o upadłość i wniosku restrukturyzacyjnego (pierwszeństwo restrukturyzacji, wstrzymanie rozpoznania upadłości, wyjątki „antyzwłokowe” i możliwość zabezpieczenia),
- art. 21 – 30-dniowy termin na złożenie wniosku o upadłość i przesłanki obrony w sporach o odpowiedzialność odszkodowawczą (w tym otwarcie restrukturyzacji / zatwierdzenie układu w PZU).
Warto też pamiętać, że sam „arsenał” zabezpieczeń majątkowych przy wniosku upadłościowym (tymczasowy nadzorca, zawieszenie egzekucji, uchylenie zajęcia rachunku, zarząd przymusowy) wynika wprost z art. 36–40 Prawa upadłościowego.
Upadłość w toku restrukturyzacji – od czego zależy decyzja sądu?
Żeby dobrze zrozumieć, czy i kiedy sąd wstrzymuje wniosek o upadłość, trzeba odróżnić dwa „momenty” w restrukturyzacji:
- Etap wnioskowy (przed otwarciem): złożony jest wniosek restrukturyzacyjny, ale sąd jeszcze nie otworzył postępowania (albo w PZU trwa etap przed zatwierdzeniem układu).
- Etap po otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego: postępowanie jest już formalnie otwarte (albo układ został zatwierdzony w PZU), a restrukturyzacja „toczy się” w trybie przewidzianym ustawą.
Ten podział jest kluczowy, bo w pierwszym wariancie mówimy najczęściej o wstrzymaniu rozpoznania wniosku o upadłość (art. 9b), a w drugim – o niedopuszczalności ogłoszenia upadłości i odrzuceniu wniosku (art. 9a).
Kiedy wniosek o upadłość jest odrzucany? (art. 9a Prawa upadłościowego)
Wiele osób myli „wstrzymanie” z „odrzuceniem”. To nie to samo.
Art. 9a Prawa upadłościowego wprowadza zasadę twardą: nie można ogłosić upadłości w okresie od otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego do jego zakończenia (albo prawomocnego umorzenia). Skutek proceduralny jest równie twardy: wniosek o ogłoszenie upadłości podlega odrzuceniu.
Co to oznacza w praktyce?
- jeśli wierzyciel składa wniosek o upadłość, gdy restrukturyzacja jest już formalnie otwarta, sąd nie „waży racji” – zasadniczo nie ma podstaw, by ogłosić upadłość w tym okresie,
- odrzucenie wniosku nie jest oceną, że dłużnik jest wypłacalny – to konsekwencja kolizji procedur i pierwszeństwa restrukturyzacji.
„Jesteśmy w restrukturyzacji, więc już nic nam nie grozi” – to zbyt daleko idący wniosek. Art. 9a blokuje ogłoszenie upadłości w toku restrukturyzacji, ale nie blokuje ryzyk operacyjnych (utrata kontraktów, brak finansowania, wypowiedzenia umów) ani nie daje ochrony, jeśli postępowanie zostanie umorzone. Wtedy temat upadłości wraca – często szybciej, niż się wydaje.
Kiedy sąd wstrzymuje rozpoznanie wniosku o upadłość? (art. 9b Prawa upadłościowego)
Mechanizm „wstrzymania” uruchamia się najczęściej w takim scenariuszu:
Jest wniosek o upadłość (złożony przez wierzyciela lub dłużnika) i jest wniosek restrukturyzacyjny (najczęściej złożony przez dłużnika). Ustawodawca zakłada, że jeżeli restrukturyzacja jest realna, powinna zostać sprawdzona jako pierwsza – bo w wielu modelach gospodarczych przedsiębiorstwo jest warte więcej w kontynuacji niż w likwidacji.
Dlatego art. 9b przewiduje trzy zasady, które w praktyce „ustawiają” sprawę:
- pierwszeństwo rozpoznania wniosku restrukturyzacyjnego,
- wstrzymanie rozpoznania wniosku o upadłość do czasu prawomocnego orzeczenia w sprawie restrukturyzacji,
- możliwość zabezpieczenia majątku mimo wstrzymania (czyli sąd może reagować na ryzyko wyprowadzania aktywów, nawet jeśli „czeka” z decyzją o upadłości).
W ujęciu praktycznym wstrzymanie ma dać czas na odpowiedź na jedno pytanie: czy restrukturyzacja ma realne podstawy, czy jest tylko próbą odsunięcia w czasie upadłości.
Jak wygląda „kolizja wniosków” w praktyce? (timeline bez teorii)
Poniższy schemat oddaje to, co w praktyce najczęściej dzieje się w aktach. To ważne, bo przedsiębiorcy często oczekują natychmiastowej „decyzji zero-jedynkowej”, a rzeczywistość jest etapowa.
| Etap | Co dzieje się faktycznie | Co jest kluczowe dla dłużnika / wierzycieli |
|---|---|---|
| 1. Złożenie wniosków | wpływa wniosek o upadłość i wpływa wniosek restrukturyzacyjny (czasem w różnej kolejności) | liczy się kompletność, dowody niewypłacalności / zagrożenia i wiarygodność planu |
| 2. „Ryzyko majątkowe” | sąd analizuje, czy istnieje ryzyko ukrywania majątku lub działań na szkodę wierzycieli | tu wygrywają fakty: rachunki, przelewy, ruchy w majątku, spory o własność |
| 3. Zabezpieczenie (jeśli trzeba) | sąd może z urzędu lub na wniosek zabezpieczyć majątek (np. tymczasowy nadzorca sądowy) | zabezpieczenie jest często ważniejsze operacyjnie niż sama „etykieta” postępowania |
| 4. Wstrzymanie upadłości | standardowo: wstrzymanie rozpoznania upadłości do prawomocnego rozstrzygnięcia restrukturyzacji | dłużnik musi „dowieźć” realną restrukturyzację; wierzyciele mogą budować materiał pod interes ogółu wierzycieli |
| 5. Decyzja w restrukturyzacji | sąd restrukturyzacyjny rozstrzyga, czy otwiera postępowanie / co dalej z wnioskiem | tu często przesądza cash-flow i to, czy firma jest w stanie działać bez generowania nowych zaległości |
| 6. Konsekwencja dla upadłości | jeśli restrukturyzacja zostanie otwarta: upadłość nie może być ogłoszona (art. 9a); jeśli nie: wniosek o upadłość „wraca” do rozpoznania | praktycznie to moment, w którym warto mieć gotową strategię na oba scenariusze |
Co dokładnie oznacza „wstrzymanie” – i czego nie oznacza?
Wstrzymanie rozpoznania wniosku o upadłość to nie jest „umorzenie” ani „oddalenie”.
- Nie oznacza: że upadłość „zniknęła”, a wierzyciel przegrał. Wniosek nadal istnieje, tylko sąd czasowo nie wydaje rozstrzygnięcia.
- Oznacza: że najpierw ma zostać prawomocnie rozstrzygnięte, czy restrukturyzacja zostanie otwarta (albo co do niej zapadnie orzeczenie kończące etap wnioskowy).
- Nie blokuje: działań zabezpieczających, jeżeli istnieje realne ryzyko uszczuplenia majątku.
To dlatego w sporach o „pozorność” restrukturyzacji wierzyciele często koncentrują się na materiale dowodowym dotyczącym ryzyk majątkowych, a nie wyłącznie na samej niewypłacalności (ta zwykle jest w tych sprawach bezsporna).
Zabezpieczenie majątku mimo wstrzymania: jakie narzędzia ma sąd (art. 36–40 P.u.)
W praktyce często najważniejsze pytanie brzmi nie: „czy upadłość będzie”, tylko: czy majątek i przepływy przetrwają do rozstrzygnięcia. Prawo upadłościowe daje sądowi instrumenty, które można zastosować już po złożeniu wniosku o upadłość – również wtedy, gdy rozpoznanie wniosku jest wstrzymane przez art. 9b.
Najczęstsze (i najbardziej „życiowe”) środki zabezpieczenia to:
- ustanowienie tymczasowego nadzorcy sądowego (art. 38) – dłużnik zachowuje zwykły zarząd, ale na czynności przekraczające zwykły zarząd potrzebuje zgody,
- zawieszenie egzekucji i uchylenie zajęcia rachunku bankowego (art. 39) – w praktyce bywa to „reset” operacyjny, ale pod ścisłą kontrolą nadzorcy,
- zarząd przymusowy (art. 40) – gdy istnieje obawa ukrywania majątku lub działań na szkodę wierzycieli albo gdy dłużnik nie wykonuje poleceń tymczasowego nadzorcy.
To właśnie w tym miejscu „spotykają się” upadłość i restrukturyzacja w praktyce: w wielu firmach krytycznym elementem nie jest sam wniosek, tylko opanowanie egzekucji i rachunku bankowego, żeby w ogóle dało się utrzymać działalność do czasu głosowania układowego. Ten wątek szerzej omawiamy w poradniku: czy restrukturyzacja chroni firmę przed egzekucją komorniczą.
Tabela decyzyjna: upadłość a restrukturyzacja – co dzieje się z wnioskiem o upadłość?
Poniższe zestawienie porządkuje najczęstsze sytuacje. To jedna z tych tabel, które warto mieć „pod ręką”, gdy firma dostaje informację o wniosku wierzyciela.
| Sytuacja procesowa | Co najczęściej robi sąd z wnioskiem o upadłość? | Podstawa prawna (sens praktyczny) |
|---|---|---|
| Restrukturyzacja jest już otwarta (postępowanie trwa) | Odrzuca wniosek o upadłość (nie można ogłosić upadłości w tym okresie) | art. 9a Prawa upadłościowego – ochrona „ciągłości” restrukturyzacji |
| Jest wniosek o upadłość i jest wniosek restrukturyzacyjny (etap wnioskowy) | Wstrzymuje rozpoznanie wniosku o upadłość do prawomocnego rozstrzygnięcia restrukturyzacji; jednocześnie może zabezpieczyć majątek | art. 9b ust. 1–2 – restrukturyzacja ma być sprawdzona jako pierwsza |
| Wstrzymanie szkodzi „ogółowi wierzycieli” (ryzyko zwłoki / utraty majątku) | Sąd może nie wstrzymywać w standardowym trybie i procedować tak, by nie pogorszyć zaspokojenia wierzycieli (w tym rozpoznać wnioski łącznie) | art. 9b ust. 3–4 – bezpiecznik antynadużyciowy |
Kiedy sąd może nie „czekać” mimo wniosku restrukturyzacyjnego?
To najtrudniejszy i najbardziej praktyczny fragment tematu. W obrocie gospodarczym wnioski restrukturyzacyjne bywają składane w dobrej wierze (żeby uratować firmę), ale bywają też nadużywane (żeby zatrzymać presję wierzycieli bez realnego planu).
Dlatego art. 9b przewiduje sytuacje, w których automatyzm wstrzymania nie powinien działać. W uproszczeniu: jeżeli wstrzymaniu sprzeciwia się interes ogółu wierzycieli, sąd może tak poprowadzić sprawę, aby ograniczyć szkodę wynikającą z „czekania”.
W praktyce za takim podejściem najczęściej stoją argumenty i dowody, że:
- majątek realnie „ucieka” (sprzedaż kluczowych aktywów, nietransparentne przelewy, brak ewidencji obrotu),
- działalność jest trwale nierentowna i nie ma finansowania pomostowego (restrukturyzacja nie ma „paliwa”),
- restrukturyzacja nie zawiera podstawowych elementów (brak realnego planu operacyjnego, brak propozycji układowych osadzonych w cash-flow),
- zwłoka pogorszy zaspokojenie (np. ryzyko utraty licencji/koncesji, wypowiedzenia umów krytycznych, utrata kluczowego kontrahenta).
Nie chodzi o to, by wierzyciel „udowodnił”, że restrukturyzacja się nie uda. Chodzi o to, by wykazał, że czekanie samo w sobie jest dla masy wierzycieli bardziej ryzykowne niż szybkie rozstrzygnięcie w kierunku upadłości.
Interes ogółu wierzycieli w praktyce: jakie dowody „robią robotę” (i dlaczego)
W sądzie nie wygrywa narracja, tylko materiał. Poniżej przykłady dowodów, które najczęściej rzeczywiście budują tezę, że wstrzymanie (samo w sobie) zagraża ogółowi wierzycieli:
- Dowody ryzyka uszczuplenia majątku: nietypowe przelewy, wypłaty gotówkowe bez uzasadnienia, transfery do podmiotów powiązanych, „sprzedaże awaryjne” aktywów poniżej wartości rynkowej, brak ewidencji magazynowej.
- Dowody braku „paliwa” do restrukturyzacji: cash-flow pokazujący trwałą ujemną rentowność operacyjną i brak finansowania pomostowego (restrukturyzacja bez środków na koszty bieżące najczęściej kończy się umorzeniem).
- Dowody destrukcji wartości przedsiębiorstwa: wypowiedzenia umów krytycznych, utrata licencji/koncesji, wyjście kluczowych klientów, zerwanie łańcucha dostaw – czyli sytuacje, w których firma przestaje mieć wartość „w działaniu”.
- Dowody chaosu dokumentacyjnego: brak ksiąg, brak listy wierzycieli, brak spisu majątku, sprzeczne dane w dokumentach – to nie „formalizm”, tylko realna przesłanka ryzyka dla masy.
- Dowody strategii „na czas”: wniosek restrukturyzacyjny bez spójnych propozycji układowych, bez planu operacyjnego i bez odpowiedzi na zabezpieczenia rzeczowe (hipoteki, zastawy). To jest klasyczny sygnał, że postępowanie może służyć wyłącznie odsunięciu decyzji.
Dlaczego te dowody są tak istotne? Bo wpisują się w logikę, którą znają zarówno sędziowie, jak i praktycy: gdy wartość przedsiębiorstwa topnieje z tygodnia na tydzień, opóźnienie jest decyzją materialną. I właśnie tego dotyczy „interes ogółu wierzycieli” w art. 9b – nie abstrakcyjnej sprawiedliwości, tylko ryzyka utraty masy.
Restrukturyzacja jako tarcza dla zarządu: termin na upadłość i odpowiedzialność (art. 21 Prawa upadłościowego)
W praktyce zarządy często zadają pytanie: „jeżeli składamy restrukturyzację, to czy musimy jeszcze składać upadłość?”.
Prawo upadłościowe wprowadza generalny obowiązek złożenia wniosku o upadłość w terminie 30 dni od powstania podstawy do ogłoszenia upadłości. W spółkach obowiązek dotyczy osób prowadzących sprawy i reprezentujących dłużnika.
Jednocześnie przepisy przewidują ważny mechanizm ochronny: w sporach o odpowiedzialność za niezłożenie wniosku w terminie (odszkodowawczą) istotnym argumentem obrony jest wykazanie, że w tym samym terminie otwarto postępowanie restrukturyzacyjne albo zatwierdzono układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu (art. 21 ust. 3 Prawa upadłościowego).
Wniosek praktyczny: restrukturyzacja nie jest tylko „procedurą dla wierzycieli” – bywa też elementem bezpiecznego zarządzania ryzykiem odpowiedzialności zarządu, o ile jest uruchomiona w czasie i ma realne podstawy.
Jeżeli planujesz PZU (postępowanie o zatwierdzenie układu) i chcesz zrozumieć, gdzie w tej procedurze „dzieje się” ochrona oraz jakie są terminy krytyczne, zobacz opis krok po kroku: postępowanie o zatwierdzenie układu (PZU) – procedura, wady i zalety.
Jak przygotować restrukturyzację, żeby sąd faktycznie „wstrzymał” upadłość? (checklista ekspercka)
Wstrzymanie rozpoznania wniosku o upadłość nie jest „nagrodą za złożenie papierów”. To konsekwencja reguł z art. 9b – ale w praktyce powodzenie restrukturyzacji na etapie wniosku zależy od tego, czy potrafisz szybko pokazać, że to proces realny.
Minimalna checklista (w praktyce najczęściej decydująca o tym, czy restrukturyzacja ma „wiarygodność”):
- Diagnoza przyczyn kryzysu (nie hasła, tylko konkrety: marża, koszty stałe, rotacja zapasów, cykl należności).
- 13-tygodniowy cash-flow pokazujący, że firma przetrwa operacyjnie w trakcie postępowania (to podstawa w dyskusji o „rokującej” restrukturyzacji).
- Mapa wierzycieli i zabezpieczeń (kto jest zabezpieczony rzeczowo, kto jest kluczowy, jakie są spory i potrącenia).
- Propozycje układowe osadzone w liczbach (raty/umorzenia muszą wynikać z wolnych przepływów, a nie z życzeń).
- Plan operacyjny na 90–180 dni (co konkretnie ma się zmienić, żeby firma zaczęła oddawać wartość wierzycielom).
Ta checklista nie jest akademicka. W sprawach, w których wierzyciel próbuje „przepchnąć” upadłość, sąd patrzy przede wszystkim na to, czy restrukturyzacja ma szansę ochronić wartość przedsiębiorstwa i nie pogorszyć zaspokojenia wierzycieli.
Dwa przykłady z praktyki (modelowe, ale oparte na typowych scenariuszach)
Przykład 1: wniosek wierzyciela o upadłość vs. szybki wniosek restrukturyzacyjny
Spółka usługowa ma kilka tytułów wykonawczych i traci płynność przez kumulację zaległości publicznoprawnych i sezonowość przychodów. Wierzyciel składa wniosek o upadłość. Zarząd – zamiast „przeczekać” – składa wniosek restrukturyzacyjny z planem krótkoterminowym (redukcja kosztów, zmiana polityki zaliczek, renegocjacja kluczowego kontraktu) oraz cash-flow pokazującym, że spółka utrzyma bieżące koszty.
Efekt praktyczny: upadłość jest wstrzymana do czasu rozpoznania restrukturyzacji, a równolegle sąd może wdrożyć zabezpieczenia, jeśli pojawi się ryzyko wyprowadzenia majątku. Spółka zyskuje czas na uporządkowanie presji wierzycieli w ramach układu.
Przykład 2: „restrukturyzacja pozorna” i argument interesu ogółu wierzycieli
Spółka handlowa składa wniosek restrukturyzacyjny po tym, jak wierzyciel wniósł wniosek o upadłość, ale w dokumentach brak spójnego planu finansowania bieżących zakupów, a w historii rachunków widać transfery do podmiotów powiązanych. Wierzyciele przedstawiają ryzyko uszczuplenia majątku i to, że zwłoka pogorszy zaspokojenie.
Efekt praktyczny: sąd ma podstawy, aby potraktować sprawę w trybie, który nie „nagradza” zwłoki – i tak ułożyć rozpoznanie wniosków, by nie dopuścić do utraty wartości dla ogółu wierzycieli.
Przykład 3: wierzyciel zabezpieczony (hipoteka/zastaw) i ryzyko „rozjechania” biznesu
Spółka produkcyjna ma halę obciążoną hipoteką i park maszynowy zabezpieczony zastawem. Operacyjnie firma jeszcze sprzedaje, ale straciła płynność po utracie jednego dużego kontraktu i wzroście kosztów energii. Bank (zabezpieczony na nieruchomości) składa wniosek o upadłość, argumentując, że upadłość „da porządek”, a restrukturyzacja to tylko ryzyko.
Z perspektywy praktyka problemem nie jest sama upadłość – tylko to, że likwidacja kluczowych aktywów (hala, maszyny) przerywa zdolność do generowania przepływów, przez co zaspokojenie pozostałych wierzycieli często spada do minimum.
W takiej sprawie „ekspercka” restrukturyzacja pokazuje liczby:
- ile firma jest w stanie wygenerować wolnych przepływów w 13-tygodniowym cash-flow,
- jaka jest wartość zorganizowanego przedsiębiorstwa vs. sprzedaż składników osobno (typowy efekt „fire sale”),
- jak wygląda propozycja dla wierzyciela zabezpieczonego (harmonogram, dodatkowe zabezpieczenia, transparentny reporting).
Efekt praktyczny: sąd ma materiał, by traktować restrukturyzację jako realną próbę maksymalizacji zaspokojenia wierzycieli, a nie jako zwłokę. W przeciwnym razie – gdy brak planu dla wierzyciela zabezpieczonego – to właśnie on często „ustawia” sprawę w stronę upadłości.
Źródła i badania (bez linków zewnętrznych)
W artykule opieramy się na mechanizmach opisanych w przepisach oraz na ustaleniach z badań ekonomicznych dotyczących sprzedaży aktywów w kryzysie i wartości przedsiębiorstwa w kontynuacji:
- Prawo upadłościowe – t.j. Dz.U. 2025 poz. 614 (w szczególności art. 9a–9b, art. 21 oraz art. 36–40),
- Shleifer, A., Vishny, R. (1992) – prace o mechanizmie „fire sales” i ograniczonej podaży kapitału u potencjalnych nabywców w kryzysie,
- Pulvino, T. (1998) – badania empiryczne pokazujące dyskonto cenowe przy sprzedaży aktywów przez podmioty w stresie finansowym (na rynku samolotów),
- podejście porównawcze do skuteczności reżimów niewypłacalności i reorganizacji – raporty i metodyki instytucji takich jak OECD oraz Bank Światowy (m.in. obszar „Resolving Insolvency”),
- Dyrektywa (UE) 2019/1023 – kierunek legislacyjny: wczesna restrukturyzacja zapobiegawcza i ograniczanie destrukcji wartości przez egzekucje.
FAQ – upadłość w toku restrukturyzacji (wstrzymanie wniosku o upadłość)
Czy wierzyciel może złożyć wniosek o upadłość, gdy trwa restrukturyzacja?
Wierzyciel może próbować złożyć wniosek, ale jeżeli postępowanie restrukturyzacyjne jest już otwarte (albo trwa w okresie, w którym upadłości ogłosić nie wolno), wniosek o ogłoszenie upadłości co do zasady podlega odrzuceniu (art. 9a Prawa upadłościowego). W praktyce spór przenosi się wtedy na to, czy restrukturyzacja będzie kontynuowana, czy dojdzie do jej umorzenia.
Kiedy sąd wstrzymuje rozpoznanie wniosku o upadłość?
Najczęściej wtedy, gdy obok wniosku o upadłość złożono wniosek restrukturyzacyjny i sprawa jest jeszcze na etapie „wnioskowym”. Ustawa przewiduje pierwszeństwo rozpoznania restrukturyzacji, a wniosek o upadłość jest wstrzymany do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia restrukturyzacji (art. 9b).
Czy wstrzymanie rozpoznania upadłości blokuje zabezpieczenie majątku?
Nie. Wprost przewidziano, że wstrzymanie rozpoznania wniosku o ogłoszenie upadłości nie wyłącza możliwości zabezpieczenia majątku. W praktyce ma to przeciwdziałać sytuacjom, w których „czekanie” na restrukturyzację prowadziłoby do uszczuplenia aktywów.
Co oznacza „interes ogółu wierzycieli” i kiedy sąd może nie czekać?
To klauzula praktyczna: jeżeli wstrzymanie miałoby realnie pogorszyć sytuację wierzycieli jako grupy (np. przez ryzyko wyprowadzenia majątku lub znaczną zwłokę ze szkodą dla masy), sąd ma narzędzia, by nie stosować prostego wstrzymania i poprowadzić rozpoznanie w sposób zabezpieczający ogół wierzycieli (art. 9b ust. 3–4).
Co z terminem 30 dni na złożenie wniosku o upadłość przez zarząd?
Co do zasady obowiązek istnieje, ale w praktyce restrukturyzacja może być elementem ochrony zarządu w sporach o odpowiedzialność odszkodowawczą za niezłożenie wniosku w terminie – zwłaszcza gdy w tym samym terminie otwarto postępowanie restrukturyzacyjne albo zatwierdzono układ w PZU (art. 21 ust. 3 Prawa upadłościowego). To wymaga jednak działania na czas i dokumentowania decyzji finansowych.
Jak długo trwa wstrzymanie wniosku o upadłość?
Wstrzymanie trwa do czasu wydania prawomocnego orzeczenia w sprawie wniosku restrukturyzacyjnego. Długość zależy od złożoności sprawy i jakości wniosku – dlatego w praktyce liczy się komplet dokumentów i realny plan, a nie samo „złożenie restrukturyzacji”.
Co jeśli restrukturyzacja zostanie umorzona albo wniosek restrukturyzacyjny zostanie zwrócony?
Wtedy „tarczą” przestaje być sama restrukturyzacja i w praktyce wraca ryzyko upadłości. Jeżeli nie doszło do otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego, art. 9a nie blokuje ogłoszenia upadłości. Wniosek upadłościowy, którego rozpoznanie było wstrzymane, zwykle wraca do biegu – dlatego kluczowe jest planowanie scenariusza B i utrzymanie kontroli nad majątkiem oraz płynnością.
Czy odrzucenie wniosku o upadłość z art. 9a „zamyka temat” wierzycielowi?
Odrzucenie wynika z kolizji procedur w czasie trwania otwartej restrukturyzacji. Jeżeli restrukturyzacja zakończy się albo zostanie prawomocnie umorzona, ryzyko upadłości może powrócić. W praktyce sensowna strategia wierzyciela polega wtedy na bieżącej ocenie, czy restrukturyzacja realnie zwiększa zaspokojenie, czy tylko przesuwa problem w czasie.
Podsumowanie: „upadłość w trakcie restrukturyzacji” to nie mit – to mechanizm z konkretnymi wyjątkami
Jeżeli restrukturyzacja jest już otwarta, upadłości w tym czasie ogłosić nie można, a wniosek o upadłość co do zasady zostanie odrzucony (art. 9a). Jeżeli natomiast równolegle toczą się dwa wnioski na etapie wnioskowym, sąd zwykle wstrzyma rozpoznanie upadłości i najpierw zbada restrukturyzację (art. 9b), pamiętając jednocześnie o możliwości zabezpieczenia majątku.
Najważniejszy wniosek praktyczny brzmi: o wyniku decydują nie deklaracje, tylko liczby, dowody i tempo działania. Dobrze przygotowany wniosek restrukturyzacyjny potrafi „przesunąć” sprawę z logiki likwidacji na logikę negocjacji i ochrony wartości przedsiębiorstwa. Źle przygotowany – może zostać potraktowany jako zwłoka ze szkodą dla wierzycieli, co uruchamia wyjątki od prostego wstrzymania.